**Punkt widzenia Alory**
Wylegiwałam się na jednej z kanap w Bibliotece Pod Wierzbą, czytając książkę o rozdzielaniu duszy i ducha, kiedy wszedł Damien. Nic nie powiedział, po prostu podszedł do kanapy; usiadłam na tyle, by mógł usiąść, kładąc głowę na jego kolanach, podciągnęłam nogi i oparłam książkę o kolana.
Z łokciem na oparciu kanapy, pięścią podpierającą policzek i drugą ręką wciąż głaszczą






