**Perspektywa Alory**
Chociaż wszystko mieliśmy zaplanowane, wydawało się, że minęła wieczność, zanim w końcu ruszyliśmy w drogę tamtego popołudnia. Byliśmy karawaną składającą się z kilku jeepów i SUV-ów. Do jeepów doczepione były przyczepy, na których przewoziliśmy motocykle wszystkich, abyśmy mogli się poruszać po przyjeździe.
Kass i Bella chciały zabrać nas na zwiedzanie, gdy już tam dotrzemy.






