**Punkt widzenia Alory**
To był sen... to musiał być sen... ale był to tak cudowny sen... taki, co do którego miałam teraz nadzieję, że pewnego dnia stanie się moją rzeczywistością. Sen rozgrywał się w salonie naszego apartamentu w Rezydencji Pieśni Serca.
Kominek płonął jasnym, trzaskającym ogniem, nad nim z gzymsu zwisała girlanda z sosny i ostrokrzewu z małymi zagłębieniami; wisiało tam również






