**Punkt widzenia Alory**
Obudziłam się w dużym łóżku szpitalnym, ale nie byłam zmartwiona. Byłam otulona ciepłem mojego partnera, a jego zapach wypełniał moje zmysły. Czułam się o wiele lepiej niż w chwili, gdy zemdlałam. Nie wiedziałam, ile czasu minęło, ale przez okno wpadało światło słoneczne.
Nie wydawało mi się, żeby to był zmierzch, wyglądało mi to na świt, więc mogłam spać od kilku godzin d






