Jonathan, z telefonem w dłoni, zmierzał do swojego samochodu na dużym szkolnym parkingu, gdy usłyszał znajomy, piskliwy i jędzowaty głos. Ciekaw, co tym razem wprawiło Bettinę Northmountain w taką furię, Jonathan schował się za szerokim filarem nośnym. Po chwili rozglądania się zlokalizował Bettinę, Allistera i Sarah Northmountain.
– Dlaczego musimy zmuszać ją do zmiany nazwiska z powrot






