Zapach kwiatów i delikatny wiatr poruszający liśćmi, któremu towarzyszył odgłos wody uderzającej o brzeg, sprawił, że Alora otworzyła oczy. Gdy je otworzyła, patrzyła w górę na długie, opadające, winoroślowate gałęzie ogromnej wierzby, kwitnącej jasnoniebieskimi kwiatami. Niebo nad drzewem było jasnobłękitne, z puszystymi jasnoszarymi chmurami płynącymi po nim.
Siadając, Alora rozejrzała






