(A/n) Przepraszam za długie rozdziały.
Rozdział 131
Perspektywa Aurory
Poczułam się słabo, otwierając ociężałe powieki, z suchymi wargami. Kiedy usiadłam, zobaczyłam Jasona… jego twarz wyrażała zmartwienie i z tego powodu poczułam odrobinę skruchy. Bo wydawało się, że zawsze go martwię.
Podtrzymywał mnie, swoim ciałem dając mi oparcie, żebym nie upadła na ziemię.
Powiedział z uśmiechem: „Cześć… ja






