Rozeszłam się z nimi natychmiast, ale Cedric złapał mnie za ramię i spojrzał na nich spode łba. Wiedziałam, że czuje się zagrożony, bo dopiero co otrząsnęliśmy się po pewnym incydencie. Zwłaszcza on. Bo jego dzieci i partnerka walczyli w szpitalu ze śmiercią każdego dnia. Mogłam sobie tylko wyobrazić, jak bardzo był zrozpaczony.
Dlatego całkowicie go rozumiałam i tym razem nie zamierzałam się mu






