— Czy to ona jest Raven? — zadrwił Keegan, wskazując na Janice, która stała niedaleko z głupim, rozmarzonym wyrazem twarzy. Jego ton był władczy i zimny, z ukrytym śmiertelnym zamiarem. — Halcyon, naprawdę myślisz, że to Raven?
Halcyon zadrżała i miała już coś powiedzieć, ale jedno spojrzenie na bezlitosne oczy Keegana wymazało jej wszystko z głowy, uniemożliwiając odpowiedź.
— Panie, to ja jestem






