Franklin uśmiechnął się na te słowa, a jego kroki stały się lżejsze.
– Pani Shillingford, odprowadzę panią. – Jednak gdy tylko dotarli do wejścia willi, zobaczyli Raven i innych wychodzących z sekretnego pokoju.
Na ciele Raven widniało kilka ran. Były to pamiątki po walce z Mickiem.
Chociaż nie były głębokie, krew na jej ubraniu wyglądała trochę przerażająco.
– Panno Valor, wróciłaś! – Kiedy Lelan






