Alma pomyślała: „Znowu ta cholerna kobieta. Dlaczego ona po prostu nie może trzymać się z dala od mojego życia?”
– Panno Fraley… – Waldo po raz kolejny był zaskoczony zawziętym wyrazem twarzy Almy. Obraz jej gracji i elegancji, który kiedyś podziwiał, roztrzaskał się na kawałki. – Mam coś do zrobienia, więc już pójdę.
Waldo dodał: – A tak przy okazji, ponieważ szpital musi przejść dezynfekcję na d






