– Jim? – zapytała Raven z niezadowoleniem. – Co on tu robi?
– Któż to wie – wymamrotała Ofelia, przewracając oczami. – Pospiesz się i pozbądź się go. Jeśli tu zostanie, będę się czuła jak przeklęta.
Raven zeszła na dół do salonu i zastała Jima rozpartego na kanapie, z wyciągniętymi nogami i papierosem zwisającym z ust.
– Raven, jesteś taka powolna – burknął Jim, wstając, a w jego głosie wyraźnie s






