Hiemaly pomyślał: „Naprawdę nie wie, gdzie popełnił błąd?”.
Raven westchnęła i potargała włosy. Minęło trochę czasu i choć jej osobowość niewiele się zmieniła, zdecydowanie poprawiła się w udawaniu niewiniątka.
– Nie martw się – uspokoiła go Raven – nie żywię do ciebie urazy.
Hiemaly prychnął: – Nie żywię do ciebie urazy... Po prostu was nie lubię.
Twarz Cassiana się zmieniła, a na jego twarzy nag






