Siła bijąca z odznaki była tak potężna, że odrzuciła dziewczynę do tyłu, prosto na biurko, a zarówno ona, jak i mebel runęły z impetem na podłogę.
Przez moment nikt się nie poruszył. W pokoju zapanowała cisza, gdy wszyscy wpatrywali się w skuloną dziewczynę leżącą wśród przewróconych mebli. Minęło kilka długich, oszołomionych uderzeń serca, zanim ktokolwiek odzyskał dech w piersiach.
Wtedy, niczym






