W chwili, gdy słowa Raven dotarły do zebranych, na dziedzińcu zapadła śmiertelna cisza.
W następnym oddechu wszystkie pary oczu zwróciły się w jej stronę – jedne szeroko otwarte z niedowierzaniem, inne zmrużone, jakby patrzyły na mówiącą trupa.
Grożenie wysoko postawionemu oficerowi z Imperium Zachodzącego Słońca to jedno. Ale mówić coś takiego – do Bensona?
Była tylko generałem porucznik. Gdyby n






