Nagle, miażdżąca siła uderzyła Harveya w żołądek.
Uderzenie było tak silne, że odrzuciło go o pięć czy sześć kroków, zanim odzyskał równowagę. Jego twarz wykrzywiła się z bólu, a pod tym bólem – czyste, oszołomione niedowierzanie.
– Ty… Jonah, ty… – wyjąkał Harvey.
Ale zanim zdążył wydusić z siebie kolejne słowo, Jonah już się zbliżał.
Jego pięść z ogromną siłą uderzyła w twarz Harveya.
Głowa Harv






