Kilka chwil później przed Raven pojawił się chłopak odziany w śnieżnobiałą szatę.
Wyglądał na dwadzieścia lat, miał krótkie, srebrzystobiałe włosy, które lśniły w blasku górnych świateł, roztaczając wokół niego miękką, niemal świętą aurę.
A pod tymi włosami znajdowała się twarz tak perfekcyjnie wyrzeźbiona, że można ją było określić jedynie jako eteryczną.
Ale to nie tylko jego delikatne rysy przy






