W momencie, gdy głos Caleba rozbrzmiał, dziedziniec pogrążył się w ciszy.
Raven spojrzała na niego na scenie, z wyrazem twarzy spokojnym jak zawsze. Ale zamiast wstać, leniwie włożyła ostatni kawałek ciasta do ust, przeżuwając z niespieszną elegancją.
Jej wzrok zatrzymał się na Calebie chwilę dłużej, a po jej oczach przemknął najlżejszy przebłysk ciekawości.
Kiedy on nabrał kręgosłupa?
A sądząc po






