"Co do cholery tu robicie?" Warknęłam na bliźniaczki, kiedy wpadły do apartamentu. Jacob podniósł cztery błyszczące torby podróżne z głupim uśmiechem na twarzy.
"Przepraszam, Mała. Jordan był zajęty," wzruszył ramionami. "Gdzie ona jest?"
"Pod prysznicem. Niech Oz ją obejrzy, a potem niech do mnie zadzwoni," Podniosłam torbę z rzeczami Króla i podałam mu.
"To tutaj zostajemy?" zapytała Bunny. Brzm






