"Wiem o tym. Ja..." Oczyszczam gardło. "Byłam przez jakiś czas zamknięta. Nie wariuję dlatego, że tojady niebieskie, których Darren chciał użyć, żeby pomóc Mackenzie, działają."
"Żartujesz sobie," śmieje się. "Dałaś się zamknąć w zakładzie dla psychicznie chorych?"
"Zgłosiłam się na ochotnika. Tak," kiwam głową.
"Proszę, powiedz mi, co takiego odwaliłaś, że doszłaś do wniosku, że to już ten czas?"






