Jonas
To piętro jest puste. Bez Perry, nie cieszę się samotnością tak jak kiedyś. Chcę tylko wrócić i błagać ją, żeby wróciła. Może nawet przeciągnąć ją z powrotem, nawet gdyby krzyczała i się wyrywała.
Byłem gotów puścić ją wolno, gdy tylko moja pięść przez nią przeszła. Zmiany, przez które przechodzi, wprawiają mnie w osłupienie. Kocham kształt, który przybiera, i opłakuję wilczycę, w której się






