Jordan wyprowadza bliźniaków i zamyka nas, żeby móc stać na straży przy drzwiach. Król odchodzi, zaciskając pięść na piłce, którą trzyma. Kurwa. Witajcie, konsekwencje moich mało przemyślanych działań.
Rozpinam bluzę z kapturem i odrzucam ją na bok. Muszę zdjąć buty. Nie chcę ich zniszczyć. Gardło mam tak opuchnięte, że znowu czuję się jak na dnie otchłani, rozglądając się bez celu. To nie pierwsz






