Kev zamrugał, a jego oczy błyszczały, gdy patrzył na Debrę.
Debra była wniebowzięta. Szybko podbiegła, wzięła Keva w ramiona i obsypała go radosnymi pocałunkami.
– Ach, mój słodki skarbie, w końcu nazwałeś mnie Babcią!
Obok Lily przechyliła głowę, zdziwiona, obserwując, jak Debra zasypuje jej małego brata pocałunkami.
Następnego dnia Rebecca obudziła się wcześnie, podekscytowana dzisiejszą rozmową






