– Nadal nie zgadzasz się na rozwód? – zapytała Rebecca z niedowierzaniem, a jej głos drżał.
Mówiąc to, sięgnęła po ugodę rozwodową i wstała, gotowa do wyjścia. Jaki był sens marnowania z nim czasu, skoro nie zamierzali się rozwieść?
Debra wstała obok Rebecki, również przygotowując się do wyjścia.
– Rebecco, przyszedłem tutaj, aby omówić rozwód! – wykrzyknął niespokojnie Theodore, chwytając Rebeckę






