Lillian podbiegła radośnie do Stacey, ciągnąc ją za spodnie. Z zaciekawionymi oczami spojrzała w górę na Jeremy'ego, który był wtulony w ramiona Stacey. Słodkim, niewinnym tonem Lillian zapytała:
– Mamusiu, kto to jest?
Kevin, równie ciekawy, dołączył do niej:
– Tak, mamusiu, gdzie go znalazłaś?
Kąciki ust Stacey drgnęły, gdy to usłyszała. Pomyślała: „Gdzie go znalazłam? Rzeczywiście, znalazłam go






