Syn Carly, Ronald, natychmiast zeskoczył z kanapy na swoich krótkich nóżkach i pobiegł do drzwi. Stanął na palcach, chwycił za klamkę, spróbował pociągnąć ją w dół i drzwi się otworzyły.
Damian natychmiast wbiegł do środka. Widząc swoją matkę, chłopiec błyskawicznie podbiegł, przytulił się do niej i zawołał dziecięcym głosem:
– Mamusiu...
Isabella pospiesznie wyciągnęła ręce i wzięła Damiana na rę






