Gdy Isabella słuchała naglących zapewnień Adriana, w jej umyśle wciąż tliła się dręcząca wątpliwość. Choć chciała go dalej przycisnąć, zdała sobie sprawę, że skoro Adrian prowadzi samochód, nie jest to odpowiedni moment na konfrontację. Zacisnęła mocniej dłoń na rączce Damiana, a jej milczenie było ciężkie od niewypowiedzianych frustracji. Adrian, wyczuwając napięcie, co chwila zerkał na Isabellę






