Na słowa Kelly troska, która gryzła serce Charliego, w końcu zaczęła ustępować. Strach, że może go odrzucić i nie polubić, był jego największym koszmarem.
– Jak bardzo przerażające? – mruknął Charlie pod nosem. Wiedza, że Claire nie zerwała z nim dlatego, że go nienawidziła, sprawiła, że poczuł się nieco dąsający, a zarazem trochę dumny. Kelly jednak milczała. Tymczasem Hayden taktownie trzymał s






