Kiedy rodzice do niego zadzwonili, Charlie był zdziwiony, ale odebrał szybko, ufając swojej rodzinie bezgranicznie. Jednak pod koniec rozmowy jego oczy były zaczerwienione od powstrzymywanych łez. Nie mógł uwierzyć, że nawet Debra namawiała go, by się poddał, co było sprzeczne z jego zamiarem.
Zdeterminowany, nadal wystawał przy wejściu do siedziby Grupy Jonesa. Minęły kolejne dwa tygodnie, a jego






