Wpatruję się przez okno mojego gabinetu na klify w oddali. Wczesny wieczór zamienił niebo w pomarańczową bombę ognia, mewy szybują i wołają do siebie, ich sylwetki obrysowane gasnącym słońcem. Ale ja niczego z tego nie widzę. Nie, jestem urzeczony odbiciem Julii. Siedzi za mną, rozwalona w górze poduszek przed płonącym ogniem, czytając swojemu bratu. Co minutę lub dwie uroczo ziewa i gubi się w te


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



