Ramiona pieką mnie od trzymania węża, ale unoszę go tylko wyżej, celując w ogień. Prawie go opanowaliśmy, ograniczając pożar do jednego budynku. Po drugiej stronie ulicy widzę, jak Nicholas opuszcza drabinę z innego wozu, krzycząc na cywilów, żeby się cofnęli. Łapie moje spojrzenie i wymieniamy skinienie głowy.
Nie rozmawialiśmy w drodze powrotnej do pożaru, ale panował między nami względny spokój


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



