Przez pełne dziesięć sekund bawię się czubkiem języka przy jej wejściu, prowokując westchnienia i ruchy bioder. Odrywam się na chwilę, by musnąć zębami lewy policzek, a potem prawy, wgryzając się na tyle, by wstrzymała oddech. "Lubisz, jak zabieram cię do parku, prawda, ty moja dyniu?" Przesuwam kciukiem wzdłuż szpary jej pośladków i powoli wciskam go w to słodkie zagłębienie. "Tylko my dwoje."
"T


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



