Jęczę cicho, budząc się powoli. Jak dobrze, że dzisiaj nie muszę iść do pracy, bo nie dałabym rady. Ile wypiłam tych szotów? Czy ja jeszcze mogę być pijana?
Przecieram oczy, myśląc, że to wszystko wina Hazela. To przez niego jeden szot zamienił się w dwa, a potem w trzy. Zaraz, chyba były jeszcze trzy po tamtych. Kiedy jego istnienie przestanie mnie wkurzać?
– Frostie, potrzebuję jedzenia.
– Twój


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



