Pada. Niebo przybrało upiorny odcień szarości, a powietrze aż iskrzy od elektryczności.
Włoski na przedramieniu stanęły mi dęba. Czuję mdłości i ciężar w żołądku.
Odkąd wczoraj rano wyszedłem z biura Harriet, nie potrafię trzeźwo myśleć. Na przemian czuję się jak obcy we własnej skórze… i jakbym wreszcie był u siebie. Nazwa, którą ją określiłem, jest niedopuszczalna. Nigdy w życiu nie wypowiedział


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



