Jej myśli kotłowały się w chaosie, gdy wciąż na nowo odtwarzała w głowie propozycję Damiana. Była równie śmiała, co niespodziewana. Małżeństwo z Damianem Blackwoodem, nawet tymczasowe, mogło albo uratować jej karierę, albo ją całkowicie zrujnować, więc zamierzała nie przyjmować jego oferty.
Pewnym krokiem, stukając obcasami o wypolerowaną marmurową podłogę, przeszła przez szklane drzwi firmy Mars






