Sześć
Dziesięć lat. Dziesięć pieprzonych lat krwi, kul i braterstwa.
Wpatrywałem się w ozdobny sufit gabinetu Dona Vicenza, licząc cherubiny namalowane w wizji raju przez dawno nieżyjącego artystę. Ironiczne, biorąc pod uwagę piekło, które rozgrywało się w pokoju pod nimi.
"Rozumiesz, o co prosisz, Sześć?" Głos Dona niósł ciężar tradycji. Zasad spisanych krwią. "La fratellanza jest na całe życie.






