Elara wpatrywała się w swoje odbicie w oknie penthouse'u, światła miasta rozciągały się poniżej, lśniąc jak strącone gwiazdy. Brzemię obietnicy, którą złożyła, by zabrać Damiana do szpitala, ciążyło jej na umyśle. Jak mogła zaprowadzić go do matki, skoro ich małżeństwo było jedynie umową biznesową? Sama myśl o ujawnieniu jej aranżacji matce napawała ją lękiem.
Jej telefon zawibrował, sygnalizując






