Kiedy kierowca wiózł ich do domu, Damian nie mógł przestać dotykać ciała Elary. Ledwie dotarli do pokoju, chwycił ją za rękę.
– Chodź – powiedział, ściskając jej dłoń.
Jej puls przyspieszył, gdy dłoń Damiana zsunęła się po jej ramieniu, a jego palce zatrzymały się tuż poniżej nadgarstka, zakotwiczając ją w tej chwili. Intensywność jego spojrzenia przesłała dreszcze wzdłuż jej kręgosłupa i po raz






