Palce Elary Hart gładziły wykrochmalone mankiety, nawyk, który zawsze powracał, gdy w grę wchodziły miliony. W sali konferencyjnej rytmiczne stukanie pióra Mont Blanc o stół z brazylijskiego mahoniu rozbrzmiewało jak alarm odliczający czas do krytycznej decyzji.
Podniosła wzrok, a jej przeszywające zielone oczy spotkały się z twarzami po drugiej stronie stołu. W napiętej ciszy, która wypełniła pom






