– Słyszałem to, Lwie Serce – powiedział Trey. Z miną pełną satysfakcji rzucił do słuchawki: – Tak, dobra, tato. Cokolwiek trzeba, żeby mnie stąd wyciągnąć. Tutejsi lekarze to konowały.
Jego lekarz pokręcił głową i wyszedł z sali.
Jessica nie mogła uwierzyć, jak świetnie wyglądał Trey. Odzyskał kolory. W jego szmaragdowych oczach znów pojawił się ten błysk przekory. Gdyby nie zszywki z boku głowy i






