Samochód zatrząsł się. Chciało jej się wymiotować, ale kiedy powoli otworzyła oczy, nie zobaczyła nic poza ciemnością.
Jej oczy zasłonięto czarnym materiałem, a ręce i nogi ciasno związano sznurem. Nie mogła się poruszyć.
Być może dlatego, że widzieli, iż zemdlała, i nie bali się jej krzyków, nie zakneblowali jej ust.
Mężczyzna obok niej zauważył, że się poruszyła, i rzucił groźbę: "Siedź cicho i






