Wracając do rodziny Blowenów, Shen Qian pomyślała o czymś i powiedziała do Marka Blowena: "Mark, chyba nie powiesz o tym dziadkowi, prawda?" Mark Blowen posłał jej rzadki uśmiech. "Ciociu Shen, boisz się?"
Jednak w słowach, które wypowiedział, nie było krzty ciepła.
Shen Qian poczuła, jak włosy jeżą jej się na głowie pod jego zimnym spojrzeniem. Nienaturalnie odwróciła wzrok. "Czego miałabym się b






