– Jem tu kolację ze znajomymi. Odszukam cię, jak skończysz – powiedziała Su Momo, skinęła głową reszcie towarzystwa i odeszła.
Każdy, kto by na nią spojrzał, pomyślałby, że jest kobietą Marka Blowena.
– Wygląda na to, że nie ma potrzeby podpisywania tej umowy. Zaoszczędźcie te pieniądze i idźcie do dobrego okulisty – powiedział Mark Blowen, wstając i odchodząc od stołu.
Pozostali nie mieli pojęcia






