Rozdział 220: Lucas
– Ale dopiero co wróciliśmy do domu – powiedziała Sutton, gdy opowiedziałem jej o rozmowie z Raphem. – Czy to nie może poczekać trochę dłużej?
Westchnąłem. – Nie brzmiało to jak prośba – odparłem.
Sutton opadła na kanapę, opierając łokcie na kolanach i chowając twarz w dłoniach. Usiadłem obok niej, objąłem ją ramieniem i przyciągnąłem do swojej piersi. Pocałowałem ją w czubek g






