Rozdział 221: Sutton
Podczas kolacji powiedziałam Helene o naszej obowiązkowej podróży do stolicy. Była nieco rozczarowana, że znów wyjeżdżam, ale nie wydawała się przejmować brakiem zaproszenia dla siebie. Zamiast tego wyglądała na zadowoloną, że może dalej pracować nad księgami, które zostawiła mama. Obiecała robić dla mnie dokładne notatki.
Książę Raphe wysłał po nas prywatny odrzutowiec. Domyś






