Rozdział 388: Sutton
– Dziękuję, Lano – rzekł Raphe. – To na razie wszystko.
Raphe wstał i przeszedł do sali konferencyjnej. Lucas i ja poszliśmy za nim, mówiąc Tarvynowi, by miał oko na Lanę.
– Czy to są informacje, których potrzebowałeś do tego swojego planu? – zapytałam.
– Tak – odpowiedział Raphe. – Tego się spodziewałem. Nie wyobrażałem sobie, by Alfa Derion w ogóle rozważał pomysł współpracy






