Chapter 384: Sutton
– Ja... potrzebuję zaczerpnąć powietrza – oznajmiłam.
Moje stopy same zaczęły się poruszać. Myśli rozbiegały się w kilkunastu różnych kierunkach.
– Sutton, zaczekaj – zawołał Lucas, podbiegając, by zastąpić mi drogę. – Chodź, księżniczko. Wróćmy po prostu do domu. Musisz się przespać. Oboje musimy.
– Powiedziałam, że potrzebuję zaczerpnąć powietrza – odwarknęłam. – Daj mi po pr






