Rozdział 387: Sutton
Obudziłam się z głębokiego snu, gdy pierwsze promienie słońca zaczęły wkradać się przez okno. Przez kilka krótkich chwil wszystko, o czym myślałam, to dotyk Lucasa za moimi plecami i jego ramię spoczywające na mojej talii. Ale zbyt szybko rzeczywistość powróciła ze zdwojoną siłą. Musiałam przyznać, że nie była tak przytłaczająca jak dzień wcześniej. Płacz pomógł. Tak samo jak






