Rozdział 327: Sutton
Choć bardzo chciałam spać, to nie było ani miejsce, ani czas na odpoczynek. Zwłaszcza gdy przypomniałam sobie, gdzie jesteśmy – leżąc nago na drewnianej podłodze splądrowanej chaty w lesie. Z naszymi przyjaciółmi i rodziną czekającymi na zewnątrz. Zaczęliśmy zbierać nasze ubrania, ale szybko zdaliśmy sobie sprawę, że nie nadają się już do niczego. Na szczęście wciąż miałam tor






