Rozdział 334: Lucas
– Co...? Nie, to... to nie może być prawda – zaprotestowała Sutton.
Serce zamarło mi w piersi. Wyssanie z palca takiego oskarżenia równało się wyrokowi śmierci. Sugerowanie czegoś takiego innemu członkowi rodziny królewskiej wykraczało poza zwykłą zdradę. Ta kobieta nie była głupia. Lektura dzienników Leanetty wystarczyła mi, by to wiedzieć. Jeśli Korinna rzucała takie oskarżen






